To nie ten dzień

Są takie dni, kiedy ubierasz się w strój treningowy, zakładasz buty, wychodzisz z domu i już czujesz,że „to nie ten dzień”…Macie tak czasem?

W poniedziałek po długim weekendzie, dość intensywnym towarzysko, zebrałam się i wyszłam trening. Od razu czułam,że tym razem to nie moja godzina, nie mój stan ducha,że ten bieg robię „bo muszę” spalić troszkę kcal.

Weekend był domowy z dziećmi i mężem, ale codziennie ktoś do nas przyjeżdżał na „imprezkę”. Dobre jedzenie, słodkości, wino… Sami wiecie….Sobota to była kulminacja. A niedziela czas na…odpoczynek. Wielkie plany treningowe „stworzone” przed weekendem tym razem odstawione na bok, przez co już w niedzielę wyrzuty sumienia dały o sobie znać. Niestety organizm potrzebował odpoczynku.

Poniedziałek, powrót do pracy nie był łatwy, ale pomimo tego stanu postanowiłam zrobić trening. Było gorąco, parno i wietrznie, 30 stopni dawało się we znaki, a dodatkowo w moja stronę zbliżała się wielka ciemna chmura z burzą.

13307351_274042559609395_8607677653342817932_nFlaszka wody w rękę i jazda, nie ma na co czekać. Po 1 km już wiedziałam,że to był kiepski pomysł, organizm jeszcze nie był gotowy na wysiłek, ale jak nie teraz to kiedy?? To był taki moment, kiedy moja determinacja, motywacja i chęci malały z minuty na minutę wraz ze zbliżającymi się chmurami. 2 km pot się leje, zadyszka na maksa, a tu front coraz bliżej…jak tu biec, kiedy nie ma sił?

Przy 3,68 km powiedziałam dość…kręciło mi się w głowie, nie miałam czym oddychać, miałam wrażenie,że zaraz tam padnę…..wtedy zza pleców wybiegł mój mąż (urlopowicz jeszcze) i powiedział dociągnij jeszcze 600 m..dasz radę. Wkurzona jak osa,że kazał mi biec ruszyłam dupę…dobiegłam jeszcze kilkadziesiąt metrów…ufffffffff…….. i udaliśmy się w powrotną trasę.

W sumie zrobiłam 8 km, burza poszła bokiem, a ja zadowolona, że dotrwałam i zrobiłam to!!!!

Zabrałam córkę na lody, tzn mój mąż nas zabrał 🙂

I tak oto motywacja została..a 600 kcal spaliło się.

Jeśli i Ty masz taki dzień, to zrób wszystko aby wyjść na trening, nie musi być rewelacyjny, szybki ale niech będzie…spacer, rower, aerobik, cokolwiek, ale zrób go!

Zobaczysz jak dobrze Ci będzie po…. #endorfiny

Dodaj komentarz