Chwila zwątpienia

Kiedy podejmujesz działania aby osiągnąć cel, jakikolwiek by on nie był, masz wzloty i upadki. Zaczynasz z wielką werwą, potem jest stagnacja i czasem przychodzi taki moment…trudny moment… zwątpienia. ..

Continue reading →

Moja droga przez odchudzanie… cz.1

Czym kierujemy się kiedy zaczynamy naszą aktywność fizyczną w dorosłym życiu? Jaki jest cel naszej gimnastyki, biegania, pływania..? Odchudzanie…najczęściej, zaraz potem wymieniamy zdrowie i zachowanie pewnej aktywności w codziennym życiu.

U mnie było dokładnie tak samo…

Continue reading →

Makaron z sosem pomidorowym z cukinią

Każdy kto mnie trochę zna wie….że uwielbiam makaron. W każdym daniu, czy to będzie makaron gotowany z sosem, czy makaron w zupie czy też zapiekany. Sałatki z makaronem też zjem 😉

Najlepszym, najczęściej jedzonym przeze mnie daniem jest….Spaghetti. To moja miłość.

Od małego dziecka ulubionym daniem, „znienawidzonym” przez moją Mamę był makaron w sosie pomidorowym z ugotowanym jajkiem. Obiad Bogów! Dosłownie.

DSC_0359

Continue reading →

Płatki jaglane z pomarańczą

Piękny słoneczny poranek, siódma na budziku, czas wstać i wyszykować dziecko do przedszkola. Dziś podróż z Tatą. Drugie dziecię zaś może pozalegać dłużej w łóżku,bo dziś ma wolne przez przypadek. A Mama?…mama zaraz po tym jak dziecko wyjdzie z Tatą z domu leci do kuchni przygotować pyszne i ciepłe śniadanie 🙂

Dziś płatki jaglane z pomarańczą posypane kakao…

IMG_20160512_082233

Continue reading →

Ach te leniwe

Z dzieciństwa pamiętam kilka specjalnych ulubionych potraw mojej Mamy. Specjalnych to znaczy często serwowanych  na specjalne życzenie. Pamiętam dokładnie ich smak.

Moja dieta, na której teraz jestem niestety wyklucza je wszystkie, bo są z dodatkiem mąki pszennej lub innym dodatkiem z glutenem. Postanowiłam więc te dania przerobić na bezglutenowe. Nie wszystkie się udały, a niektóre trzeba „doprawić”.

Jednym z tych ulubionych dań są kluski leniwe z masłem i cukrem. 

Continue reading →

cel: półmaraton

Przygotowania do półmaratonu w Poznaniu (17.04.2016) są w pełni zaawansowane.

W święta (mimo kontuzji) udało mi się wybiec na trochę więcej niż standardowy bieg i zrobiłam 15 km. Nie nastawiam się na uzyskanie życiówki, po prostu chcę przebiec całą trasę. Niestety od pół roku walczę z bólem stawów skokowych, lekarz próbuje zdiagnozować co mi jest dokładnie, ale na ten moment bez „sukcesu”. (o tym w innym poście) Continue reading →